Włoska przygoda, czyli osiem dni pełnych wiary, historii i niezapomnianych wrażeń!

W dniach 3–10 października 2026 roku uczniowie klas II naszego liceum uczestniczyli w wyjątkowej pielgrzymce do Włoch. Przez osiem dni przemierzaliśmy Italię, odwiedzając miejsca związane z historią Kościoła, życiem świętych, kulturą i sztuką. Nie zabrakło wspólnej modlitwy, chwil refleksji, pięknych widoków, włoskich przysmaków i oczywiście przygód, których nie sposób było przewidzieć w programie wyjazdu.

Naszą podróż rozpoczęliśmy w sobotni poranek, wyruszając z Kielc w kierunku Asyżu. Po nocnej podróży dotarliśmy do Bazyliki Matki Bożej Anielskiej, gdzie sprawowaliśmy pierwszą Mszę Świętą. Następnie zwiedzaliśmy miasto św. Franciszka i św. Klary, poznając miejsca związane z ich życiem oraz postacią św. Carla Acutisa. Tego samego dnia dotarliśmy do Cascii, gdzie w sanktuarium św. Rity powierzaliśmy Bogu nasze intencje, szczególnie sprawy trudne i wymagające wytrwałości.

Kolejne dni spędziliśmy w Rzymie – Wiecznym Mieście, które zachwyciło nas bogactwem historii, architektury i duchowego dziedzictwa. Nawiedziliśmy cztery bazyliki większe, modliliśmy się przy grobie papieża Franciszka w Bazylice Matki Bożej Większej oraz przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra. Szczególnie ważnym momentem pielgrzymki była wizyta przy grobie św. Stanisława Kostki – patrona naszej szkoły, a także modlitwa w kaplicy jego śmierci. Była to okazja, aby w miejscu związanym z życiem naszego patrona powierzyć mu całą społeczność szkolną.

Rzym poznawaliśmy również od strony jego niezwykłej historii i sztuki. Podziwialiśmy Koloseum, Forum Romanum, Ołtarz Ojczyzny, Fontannę di Trevi i Schody Hiszpańskie. Niezapomnianych wrażeń dostarczyło zwiedzanie Muzeów Watykańskich i Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie mogliśmy podziwiać jedne z najwspanialszych dzieł światowego dziedzictwa artystycznego. Odkryliśmy również, że rzymskie korki potrafią skutecznie zweryfikować nawet najlepiej przygotowany plan, a metro bywa najlepszym przyjacielem pielgrzyma.

Następnie udaliśmy się na Monte Cassino, gdzie na Polskim Cmentarzu Wojennym oddaliśmy hołd żołnierzom poległym w walkach o wolność Ojczyzny. Wspólna modlitwa i poznanie historii tego miejsca były ważną lekcją patriotyzmu, pamięci i szacunku wobec tych, którzy oddali życie za Polskę. Odwiedziliśmy również benedyktyńskie opactwo, w którym od piętnastu wieków realizowany jest ideał życia oparty na modlitwie i pracy.

Z Monte Cassino ruszyliśmy do Neapolu – miasta pełnego kontrastów, niezwykłej energii i charakterystycznego włoskiego chaosu. Oprócz poznawania jego zabytków i smakowania słynnej neapolitańskiej pizzy nawiedziliśmy grób ks. Dolindo Ruotolo, powierzając Bogu osobiste intencje oraz prośby naszych bliskich.

Przedostatni dzień zaprowadził nas do malowniczego San Marino, jednego z najmniejszych państw świata. Spacerując urokliwymi uliczkami, podziwialiśmy panoramy, poznawaliśmy historię republiki i korzystaliśmy z ostatnich okazji do zakupu pamiątek. Wieczorem dotarliśmy nad Adriatyk, do Rosolina Mare.

Ostatni dzień rozpoczęliśmy od porannego spaceru nad morzem. Choć zachmurzone niebo nie pozwoliło nam podziwiać planowanego wschodu słońca, nie zabrakło dobrego humoru, a niektórzy skorzystali nawet z okazji, by zamoczyć nogi w wodach Adriatyku. Następnie udaliśmy się do Wenecji, gdzie spacerowaliśmy po zabytkowej części miasta, podziwialiśmy jego kanały i architekturę oraz modliliśmy się w Bazylice św. Marka o szczęśliwy powrót do domu.

Nasza pielgrzymka była jednak czymś więcej niż zwiedzaniem kolejnych miejsc. Była czasem wspólnej modlitwy, budowania relacji, poznawania historii i kultury, ale również nauką odpowiedzialności, cierpliwości, wzajemnej pomocy i funkcjonowania we wspólnocie. Każdy dzień przynosił nowe doświadczenia, a niejednokrotnie także sytuacje, które uczyły nas elastyczności, współpracy i dystansu do samych siebie.

Nie zabrakło oczywiście humoru, tysięcy wykonanych zdjęć, kilometrów pokonanych pieszo, hektolitrów włoskiej kawy, ogromnych ilości pizzy, makaronów i lodów oraz niezliczonych pytań, na które opiekunowie cierpliwie odpowiadali – czasem nawet po kilka razy. 😉

Do Kielc wróciliśmy zmęczeni, ale bogatsi o doświadczenia, wspomnienia i przeżycia, które pozostaną z nami na długo.

Arrivederci, Italia!

Spodobał Ci się wpis? Chcesz się nim podzielić ze znajomymi? Udostępnij go!

Share on facebook
Share on twitter
Share on google
Share on email
Skip to content